Nowość - Społeczność Ja.w.Polki.pl
Chciałam pisać notatki z podróży w telefonie, ale okazalo się, że moja cudowna komórka XPressCośtam niektóre notki kasuje. Wobec tego postanowiłam poszukać zapasowego adresu bloga, skoro:
-blox.pl nie działa,
-blogspot może i działa, ale za to konto google nie, a używanie Explorera jest niebezpieczne,
-wordpress nie działa i tu już nawet windowsowy produkt nie pomoże.
Skoro jednak już tu piszę, to zacznę od soboty 3 lipca, a pewnie skończę na 9 lipca. Cóż - te dni to też jakieś dni...
3 lipiec
Konwent się skończył. Był nienajlepszej jakości albo ja byłam na innej imprezie, skoro na forum Konekonu dzieciaki piszą: "cud i miód". Tak, czy inaczej na skutek nieodpowiedzialności pewnego człowieka wylądowałam z noclegiem w Policach, ale to i tak lepiej, niż jakbym musiała nocować na szczecińskim dworcu PKP.
Police są małym miasteczkiem przy Szczecinie, w sumie przylegają do tego miasta i za bardzo granic już nie widać. Ale za to herbatka była dobra...
Więc w tych Policach dali mi pić czegoś słodkiego i zimnego. A skoro upał był podobny do tego, który panuje w piekle, to skorzystałam z poczęstunku. Ponieważ smakowało jak soczek, to wypiłam drugą porcję tegoż. Dopiero rano następnego dnia dowiedziałam się, że to herbatka i słodzona. No to soczek z nagła przestał mi smakować. Stał się jakąś dziwną, obrzydliwą breją.
JA NIE PIJĘ SŁODZONEJ HERBATY!!!
4:30, 4 lipiec. Pobudka. O 6:10 mam pociąg do Elbląga. Około 6 godzin jazdy w jedną stronę, a oczywiście na tym połączeniu musiało wystąpić z godzinne opóźnienie. I mimo, iż wszyscy narzekają na koleje PKP, to jedno trzeba im przyznać: odcinek Gdańsk-Malbork umieli położyć w idealnym miejscu. Jak wjeżdżasz od strony Gdańska do Malborka, to widzisz wspaniałą rzekę i przede wszystkim cudowny, przecudowny, kawaii itd. ZAMEK.
Malbork jest naprawdę niewielkim miasteczkiem, ma - wg Wiki - 38 tysięcy mieszkańców. Ale właśnie dlatego, że tyle ma to miasto posiada niezwykle zadbane centrum rozłożone wokół ZAMKU. Tak, to miejsce trzeba pisać z dużych liter, ponieważ ZAMEK MALBORSKI jest ogromny, a byłby jeszcze większy, gdyby ludzie pozwolili na mniejsze zniszczenia tegoż. Takim ZAMKIEM nie może się poszczycić ani Wawel (a w każdym razie mnie wydawał się on mniejszy), ani Lublin. ZAMEK jest wielki, piękny i po prostu warto przyjechać do tego zadupia po prostu po to, by obejrzeć na zewnątrz ZAMEK. Wewnątrz też można, ale trzeba zapłacić i wspinać się wspaniałych schodach.
W Malborku funkcjonuje komunikacja autobusowa, ale nie widziałam żadnych przystanków, więc zdecydowałam się na kupno biletu ulgowego. No i tu niespodzianka. Na trzy kioski tylko jeden posiadał bilety. Studencki kosztuje złotówkę. Malbork ma bardzo zadbane centrum miasta, ale podejrzewam, że to tylko dlatego, iż Malbork na tym nieźle zarabia.
Ogromnym plusem miasta Malborka jest to, że pocztówki stamtąd są niezwykle sensowne. Rzadko które miasto posiada normalne, ładne widoczki - tu chyba inaczej się nie dało, więc większość autorów pocztówek postanowiła sobie dać z kiczowatymi ustawieniami zdjęć tegoż miasta, więc... Więc było mi ciężko się zdecydować, którą wysłać mojej miłej kochanej A; z Kielc.
Obecnie przebywam w Elblągu. Mam tu nocleg do 10 lipca. Jest to miasto wielkości Gorzowa Wlkp., ma ok. 130 tysięcy mieszkańców (wg Wiki). W sprzeciwieństwie jednak do mojego miasta ma ono więcej lini tramwajowych - 1,2,3,4,5 i nie wiem, czy 6. Nie mniej jednak się nie przejadę za bardzo tramwajami, bo to okres wakacyjny. A więc:
Gorzów Wlkp. - właściwie tu na zmianę przez lipiec będą jeździły/nie jeździły tramwaje,
Malbork - witamy w BŁOCIE. PKP i ulice obok są remontowane do tego stopnia, iż przechodzień musi po prostu stąpać w błocie. Ale za to kwas chlebowy dobry.
Elbląg - PKP remontowany, za to centrum, a ściślej starówka, są budowane. Nawet nie remontowane, tylko stawiają nowe budynki. Tak więc warto za kilka lat powrócić do tego miejsca, aby zobaczyć zmiany. Naprawdę tu potrafią zadbać o centrum, ale... Z niewiadomych mi przyczyn tylko PKO jest dostępny w centrum z bankomatów. Euronetu tu nie uświadczysz, a WBK zobaczysz na 12 lutego przy sądzie rejonowym bodaj. Ale za to rzeka ładna. Z pewnością biznes żeglugowy jest tu bardziej rozbudowany, niż w Gorzowie Wlkp. Natomiast Elbląg nie leży bezpośrednio nad morzem, on jest od niego oddalony o jakieś 40 minut. Wszystko zależy, w jakie miejsce się wybierasz - czy Gdańsk, czy Krynica Morska.
Na razie nie umieram z głodu i mogę sobie kupić kwas chlebowy, ale gdy mam pomysł na eklera czy inne g., to po prostu... Odzywają się we mnie wyrzuty sumienia.
Pozdrawiam z Elbląga!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów